Hamburger

hamburgerJeden z moich znajomych, w ramach poparcia naszego programu zmian dla Czeladzi, zamieścił na swym facebookowym profilu zdjęcie naszego billboardu. Opisał go: „Ta ekipa niebawem będzie rządzić Czeladzią”. Oprócz niego na zdęciu widoczny jest duży napis “HAMBURGER”, umieszczony poniżej na ścianie tego samego budynku. Napis ten jest reklamą znajdującego się tam, znanego czeladzianom niewielkiego, ale bardzo miłego lokalu, w którym od lat serwowane są doskonałe hamburgery. W dowcipnym komentarzu ktoś zapytał: “Czy to hamburger będzie rządził tym miastem?” Oczywiście nie szło mu o ten lokal, a o najzwyklejszą bułkę z kotletem. Z jeszcze większą wyrazistością uświadomiłem sobie wówczas bolesną prawdę o demokracji. W większości polskich miast, gmin, powiatów rządzą bezmózgie i bezrozumne hamburgery. A w wielu jest jeszcze gorzej. Bo gdyby zamiast złego gospodarza był tam hamburger, wówczas przynajmniej nie przeszkadzałby urzędnikom we właściwym sprawowaniu swej funkcji. Przecież urzędy gmin, miast, powiatów mają swoje struktury, mają swoich, najczęściej kompetentnych, pracowników. Czasem wystarczy im po prostu nie przeszkadzać. Bez problemu można sobie wyobrazić urząd funkcjonujący z hamburgerem w roli burmistrza. Dowody osobiste byłyby wydawane, podatki ściągane, służby komunalne działałyby bez przeszkód, oświata również. Dziś bowiem w wielu firmach nawet stanowisko sprzątaczki wymaga analizy CV kandydatki. A ludzie zatrudniani na stanowiskach miejskich urzędników też przechodzą przez konkretne filtry, eliminujące złych, a preferujące dobrych. Ale burmistrzem może zostać (i bardzo często zostaje) człowiek o poziomie hamburgera właśnie – bez życiowych osiągnięć, wykształcenia, wiedzy, bez doświadczenia i umiejętności. W demokracji, dopóki nie wprowadzimy rewolucji Pisarka (opisanej w I numerze NM), dopóty będziemy skazhamburgerani na przypadkowość wyboru. Bardzo często nie głosujemy bowiem za kimś, a przeciw komuś. A i trafienie na listę kandydatów również odbywa się w tajemniczy i nie zawsze merytoryczny sposób. I w zależności od losu dostaniemy kogoś kreatywnego, otwartego na ludzką mądrość i ludzkie potrzeby albo miałkiego nijakiego człowieka. Co gorsze – często aroganckiego bufona z bezpodstawnie wybujałym ego.
Ciekawe, jaki wybór uda się czeladzianom w tym roku?

Pamiętajcie – tylko my jesteśmy ponad hamburgerem!