Pytania cd.

Treść zapytania:
Witam.
Od prawie 30 lat mieszkam w Czeladzi, więc mogłem przez ten czas przyglądać
się zmianom jakie zaszły w naszym mieście. Nie wszystkie rzecz jasna mi się
podobały, ale nazwijmy to kwestią gustu.
Do Pana, jako kandydata na włodarza mam kilka pytań.
Jak wygląda kwestia prawna i co może się zmienić, jeśli chodzi o budynek
dawnego kina „Uciecha”?
Wielu poprzedników obiecywało przedwyborczo wielkie zmiany, jednakże już po
osiągnięciu przez nich celu, nic się nie zmieniało. Sam obiekt jak i jego
lokalizacja aż prosi się przeznaczenie go na cele kulturalno-rozrywkowe
(kino/kino-teatr, miejski dom kultury, biblioteka, punkt informacyjny,
itp.).
Kolejną sprawą jest biurowiec (a raczej to co z niego zostało)
nieistniejącej już firmy „OKFENS”, mieszczący się przy ulicy Nowopogońskiej
98. Przejeżdżając obok samochodem nie widać ogromu zniszczeń, jaki poczynili
„złomiarze” i inni amatorzy cudzego mienia oraz „demolki”. Z pomocą przyszła
przyroda, która pięknie zasłania budynki.
Niestety wystarczy przejść się dookoła zabudowań, aby zobaczyć co zostało z
dawnych lat świetności. Skoro jest Pan amatorem mocnych wrażeń i sportów
ekstremalnych, to polecam również eksplorację wszystkich kondygnacji budynku
oraz magazynów. Obrazu nędzy i rozpaczy dopełniają wyrwane ze ścian kable i
porozrzucane wszędzie dokumenty z danymi pracowników, klientów oraz
kontrahentów firmy „OKFENS”. Teren jest niezabezpieczony. Brakuje pokryw od
studzienek kanalizacyjnych oraz drzwi. Każdy może tam wejść i każdego może
spotkać tragedia.
Czy dawny biurowiec wraz z przyległymi magazynami jest własnością miasta,
dawnego właściciela, czy może jest już w nowych prywatnych rękach?
Ostatnią rzeczą jest brak choćby jednej porządnej „knajpy” w samym sercu
miasta, czyli na rynku. Czemu w sezonie (wiosna-jesień) nie można przyjść na
rynek aby zjeść coś dobrego na świeżym powietrzu, ciesząc oczy widokiem
zabytków? Jedyne sensowne miejsce w pobliżu (pub „Excalibur”) zostało
zamknięte kilka lat temu.
Czy w planach rozwojowych miasta jest pomysł co zrobić z niszczejącym
parkiem „Grabek”?
Za młodu po szkole, oraz w ferie zimowe chodziło się tam aby pojeździć na
łyżwach oraz pograć w hokeja. Latem „akwen” mógłby służyć jako przystań
kajakowo-rowerkowa a zimą jako miejskie lodowisko. Jest to okazja do budowy
choćby małej gastronomi i stworzenia kilku nowych miejsc pracy.
Pytania i pomysły można by mnożyć.
Pozdrawiam i życzę powodzenia oraz wytrwałości.

 

odpowiedź

Problem, który Pan porusza, to przede wszystkim kwestia majątku nie będącego
własnością gminy. Uciecha ma swych aktualnych prywatnych właścicieli.
Jednego znam osobiście więc może łatwiej będzie mi argumentować i wpływać. Nie znam stanu byłego Okfensu. Czyjeś to jest niewątpliwie – banku? wierzycieli? syndyka? Nie wiem. Oczywiście dowiem się, gdy bede burmistrzem. Mogę zapewne dowiedzieć się wcześniej, ale teraz wolę poświęcić czas na wyborcza walkę :-). Sam jestem ciekaw czy za biurowiec i tereny Okfensu wpływa do gminy podatek od nieruchomości, bo przecież powinien.
Siłą rzeczy gmina ma tu sporo ograniczeń wynikających z prawa własności. Co nie oznacza, że nie może działać. Są różne metody wywierania presji i kierunkowania oczekiwań gminy wobec właściciela danej nieruchomości. A czasami gmina wręcz MUSI zainterweniować.
W  Katowicach np miasto pokryło koszty wyburzenia prywatnej kamienicy, bo ta groziła katastrofą.
Warto by pytanie dotyczące Uciechy zadać panom kandydatom Mrozowskiemu i Szaleńcowi – to oni ostatecznie, nie tak dawno temu, pozbyli sie tego obiektu – kiedys dumy Czeladzi
i czeladzian.

Generalnie zawsze ubolewam, gdy widzę slady braku dbałości. W Czeladzi jest
tego bardzo, bardzo dużo – piszemy o tym także w ostatnim numerze gazety.

Tak, o Grabku zdecydowanie myślimy. Nie będę obiecywał gruszek na wierzbie,
ale to rzeczywiście piękne miejsce w Czeladzi i absolutnie warte inwestycji.

Dziękuje za pytania

Łącze pozdrowienia

Stanisław Pisarek